|
 Jak wyeliminować zamarzanie automatów?
Zapewne każdy z Was zetknął się ze zjawiskiem zamarzania automatu. Jest to
bardzo poważna sytuacja prowadząca z reguły do utraty powietrza w butli.
Temperatura powietrza przepływającego przez automat obniża się o prawie 40 oC w
wyniku efektu Joule’a-Thomsona. Skutki tego efektu można zniwelować polepszając
wymianę ciepła (grzałka Michalaka, ożebrowanie gniazda II stopnia) lub
zmniejszając wydatek automatu. Są to sposoby, które tylko opóźniają zamarznięcie
automatu, zwłaszcza jeżeli nurkowanie jest prowadzone w bardzo zimnych wodach
1-3 oC. Jeżeli przez automat przepłynie odpowiednia ilość powietrza, to zawór
ochłodzi się poniżej temperatury zamarzania wody. I nawet, jeśli I stopień
odseparuje się od wody i użyje odpowiednio suchego powietrza, to w II stopniu
zawsze będzie obecna woda (choćby para z wydechu). Lód osadzający się w
gnieździe i na grzybku zaworu uniemożliwia szczelne zamknięcie, co powoduje
niekontrolowany wypływ powietrza z butli. Z przeprowadzonych ostatnio
przez nas rozważań teoretycznych i eksperymentalnych wynika, że gwałtowny spadek
temperatury w wyniku efektu Joule’a-Thomsona można trwale i całkowicie
wyeliminować. Otóż w mieszaninie zawierającej co najmniej 20% He nie następuje
spadek temperatury gazu podczas przepływu przez automat. Może w pierwszej chwili
to stwierdzenie wydaje się szokujące, ale takie są termodynamiczne własności
helu. Otóż temperatura czystego helu przepływającego przez automat wzrasta o
około 10 oC. Wystarczy zatem dodać do mieszaniny oddechowej hel, aby zmniejszyć
lub całkowicie wyeliminować możliwość zamarznięcia automatu, niezależnie od
temperatury wody w której się nurkuje. Przedstawione powyżej stwierdzenia
brzmią zachęcająco, ale trzeba jeszcze wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje.
Niestety wiedza z termodynamiki, jaka jest wykładana na kursach nurkowych, jest
niewystarczająca do zrozumienia tego zjawiska. Efekt Joule’a-Thomsona można
wyjaśnić tylko na podstawie analizy własności gazu rzeczywistego a nie
doskonałego. Dalsze rozważania będą poprzedzone wyjaśnieniem kilku pojęć z
termodynamiki. Większość obliczeń termodynamicznych prowadzi się w oparciu o
teorię gazu doskonałego. Gaz doskonały to taki gaz, dla którego przyjmuje się,
że cząsteczki są punktami materialnymi, między cząsteczkami nie zachodzą żadne
oddziaływania, zderzenia między cząsteczkami są doskonale sprężyste. Zachowanie
się gazu doskonałego jest opisane równaniem Clapeyrona. pV = mRgT p –
ciśnienie, V – objętość, m – masa, Rg – indywidualna stała gazowa zależna od
rodzaju gazu, T – temperatura bezwzględna w K (nb. ta postać jest szczególnie
przydatna przy sporządzaniu bilansu masy mieszanin gazowych). Szczególnymi
przypadkami równania Clapeyrona są prawa Boyla-Mariotte’a i Gay-Lusaca omawiane
na kursach nurkowych. Natomiast w gazie rzeczywistym uwzględnia się objętość
cząsteczek, a zwłaszcza oddziaływania międzycząsteczkowe. Zachowanie się takiego
gazu opisują równania np. Van der Waalsa, Redlicha-Kwonga czy
wirialne. Kolejnym istotnym pojęciem jest energia wewnętrzna gazu. W gazie
doskonałym energia wewnętrzna zależy tylko od temperatury, czyli od energii
kinetycznej cząsteczek. Cząsteczki gazu są w bezustannym ruchu, zderzają się
między sobą i ściankami naczynia. Średnią energię kinetyczną tych cząsteczek
postrzegamy jako temperaturę. W gazie rzeczywistym należy jeszcze uwzględnić
energię potencjalną. Między cząsteczkami gazu działają siły odpowiedzialne za
istnienie energii potencjalnej. Na rysunku przedstawiono zależność tych sił
(potencjał Lennarda-Jonesa) w zależności od odległości między cząsteczkami.
Jeżeli cząsteczki są zbyt blisko siebie (bliżej niż r0) to odpychają się, jeżeli
są dalej niż r0, to przyciągają się. Do punktu r0’ energia potencjalna maleje
wraz z odległością. Zrozumienie tego wykresu jest kluczowe dla późniejszej
analizy efektu Joule’a-Thomsona.

Rys. 1. Potencjał Lennarda-Jonesa w zależności od odległości między
cząsteczkami.
Oprócz energii wewnętrznej, dla gazów wprowadza się pojęcie entalpii.
Rozważmy następującą sytuację: do butli zawierającej gaz o energii wewnętrznej
U0 przetaczamy porcję gazu o energii wewnętrznej U1. Okazuje się, że energia
wewnętrzna gazu w butli po przetoczeniu będzie większa od sumy U0 + U1. Jest to
związane z tym, że gaz wpływający do butli wykonuje tzw. pracę wtłoczenia.
Mówiąc obrazowo, gaz w butli musi się sprężyć, aby zrobić miejsce dla
dopływającego gazu. Zatem całkowita energia dostarczona do butli jest równa
energii wewnętrznej U1 i pracy wtłoczenia. Sumę tych dwu wielkości nazywa się
entalpią. Mówiąc obrazowo fakt, że do butli dostarczamy entalpię a nie tylko
samą energię wewnętrzną, oznacza, że temperatura w napełnianej butli zawsze
będzie rosła. Nawet jeżeli temperatury gazów, dopływającego i będącego w butli,
są takie same, to energia związana z pracą wtłoczenia zwiększy energię
kinetyczną cząsteczek gazu po zmieszaniu. Odczuwa się to poprzez wzrost
temperatury. Analogicznie przy wypuszczaniu gazu z butli – temperatura gazu w
butli zmniejsza się. Z butli wypływa entalpia a nie tylko energia wewnętrzna
gazu. Opisane powyżej zjawiska zachodzą niezależnie od rodzaju gazu. Tak samo
będzie zachowywała się butla z powietrzem, helem czy tlenem. Posiadając te
podstawowe wiadomości z termodynamiki można pokusić się o analizę efektu
Joule’a-Thomsona, który opisuje zmianę temperatury gazu podczas dławienia
izentalpowego. Jest to taki proces zachodzący w przewodzie, przez który
przepływa gaz (np. automat oddechowy można potraktować jako taki przewód).
Przepływający gaz rozpręża się od ciśnienia początkowego p1 do końcowego p0
(dławienie). Zakłada się, że przepływ jest na tyle szybki, że nie zachodzi
wymiana ciepła z otoczeniem. Przyjmuje się, że entalpie gazu wpływającego i
wypływającego z poszczególnych odcinków przewodu są sobie równe (proces
izentalpowy). Na stan termodynamiczny przepływającego gazu ma wpływ zwiększająca
się odległość między cząsteczkami w wyniku spadku ciśnienia. Energia potencjalna
może się zwiększyć lub zmniejszyć w zależności od tego, czy na początku procesu
odległość między cząsteczkami gazu r była większa czy mniejsza od r0’. Jeżeli
r<r0’, to energia potencjalna zmniejszyła się. Ponieważ nie nastąpiła wymiana
energii z otoczeniem, to ta energia musiała zostać przejęta przez energię
kinetyczną cząsteczek, co oznacza wzrost temperatury. W tym przypadku dławieniu
izentalpowemu towarzyszy wzrost temperatury. W przeciwnym razie, gdy r > r0’,
to energia potencjalna wzrasta kosztem energii kinetycznej i temperatura spada.
Tego efektu nie da się opisać korzystając z pojęcia gazu doskonałego, które
zaniedbuje energię potencjalną. To czy w danym gazie odległość między
cząsteczkami r jest większa czy mniejsza od odległości krytycznej zależy od
ciśnienia i temperatury. Dla różnych gazów są inne parametry ciśnień i
temperatur (tzw. krzywa inwersji), w których odległości mają wartość krytyczną.
Dla większości gazów sprężonym w butli do 200 bar w temperaturze otoczenia
zachodzi r > r0’. Od tej reguły są trzy wyjątki: hel, wodór i neon. Stąd przy
odpowiednich proporcjach trimixu temperatura nie powinna spadać podczas
dławienia izentalpowego. Podsumowując procesy termodynamiczne zachodzące
podczas wypływu gazu z butli należy stwierdzić, że: 1) temperatura gazu
w butli obniża niezależnie od jego rodzaju, ponieważ z butli wypływa entalpia
(obniża się początkowa temperatura gazu, który będzie później podlegał dławieniu
izentalpowemu) 2) w przestrzeni od zaworu do II stopnia zachodzi
dławienie izentalpowe, w wyniku czego temperatura może spaść lub wzrosnąć w
zależności od rodzaju gazu. W rzeczywistości dochodzi jeszcze wymiana ciepła
z otaczającą wodą, co niweluje w pewnym stopniu niekorzystny efekt spadku
temperatury.
Tyle mówi nam teoria. Jak to się jednak ma do praktyki nurkowej? Otóż
nurkowałem wielokrotnie na trimixie w zimnej wodzie na spore głębokości. Nigdy
nie miałem problemu z zamarzaniem automatu. Być może dlatego, że używałem
dobrych automatów, tzn. takich w których jest dobra wymiana ciepła z wodą. W
celu wykonania jednoznacznego eksperymentu, do dodatkowej butli zawierającej
trimix założyłem automat Scubapro R190, który jest znany z dużej podatności na
zamarzanie. Wykonaliśmy nurkowanie w kamieniołomie w Złotoryi na 42m, gdzie
wspomniany automat obróciłem ustnikiem do góry i nacisnąłem od dołu membranę.
Pomimo spuszczenia kilkudziesięciu bar automat nie zamarzł. Wypływ ustał
natychmiast po puszczeniu membrany. Temperatura wody wynosiła 5 0C. Wykonaliśmy
również pomiary temperatury gazu w komorze średniego ciśnienia w I stopniu
automatu. Przez wywiercony w zaślepce otwór wprowadziliśmy termoelement. Pomiary
przeprowadziliśmy dla powietrza, trimixu i czystego helu. Kierunek zmian
temperatury odpowiadał wynikom rozważań teoretycznych. Jednak zmierzone zmiany
temperatur były mniejsze niż wynikało to z obliczeń. Najprawdopodobniej było to
spowodowane dokładnością zastosowanej procedury pomiarowej. Podsumowując,
przeprowadzone nurkowania i pomiary wykazują, że możliwe jest całkowite
wyeliminowanie zamarzania automatów przez zastosowanie mieszanki helowej.
dr inż. Wiktor
Bolek konsultacja dr hab. inż. Maciej
Chorowski

|